Witam. Trochę mnie nie było ale już jestem i wracam z innym pomysłem. Nowego wątku nie ma sensu zakładać.
A oto oja opowieść:
Miałem okazję kupić w UK trochę kevlarowej liny. Wydałem co miałem ale kupłem.

Z owej liny zrobiłem pierwsza wersję bacika, ścinając warstwy rdzenia i wkładając do środka troche kevlarowej linki 3 mm (odpady z poprzedniego projektu) i łańcuszka kulkowego.
Doplotłem trochę aby masa była ładnie wytracana ku końcowi ale cos nie pasowało,
Nadal moment bezwładności był przy końcu zbyt duży jak na tak lekki i giętki bat.
Rozebrałem swoja robotę

.
Uciąłem od góry około 50 cm, naciągnąłem body, zabezpieczyłem, usztywniłem –Działa!

Dziś wieczorem mnie naciągają na kręcenie filmu wiec postaram się cos wrzucić.

BTW: Strzela się nim dość dobrze jak na taki wynalazek, choć nie wszystko wychodzi. (może wina operatora niemoty

)
pozdro