ostatnio z Kongo (przy okazji witam na naszym forum

) wymienilismy posta na forum Indiego,i zwrócilo moją uwagę jedno stwierdzenie pozwolę sobie zacytować
Zaczynam od B-whip'a i dopoki nie naucze sie rzetelnie niem pracowac, nie ma sensu kupowac nastepnego, bo wydam kilka tysiecy zlotych, bede mial w domu kolekcje do powieszenia na scianie, i nic nie bede umial zadnym zrobic.
jest to wlasciwie prawda , mozna mieć baty od najlepszych światowych makerów i nie potrafić nimi strzelać lub robić swietne rutinez batem z kawalka sznurka, niemniej jednak czy nie sadzicie ze dobrze zrobionym batem szybciej sie nauczymy strzelać? a czy moze być tak ze majac bat powiedzmy.... marny w ogóle nie nauczymy sie niektórych strzalów?
czyli co polecilibyscie na pierwszy bat - takie powiedzmy minimum typ/material/dlugość/inne