Hmm. Z jednej strony ciekawy sposó na przenoszenie kilku metrów liny, a z drugiej cholernie bałbym się obrażeń od hawka. Zwłaszcza, że jak strezlam to kręcę rękojeścią. Pomysł sam w sobie bardzo fajny

A atatl z hawka? Spróbuj o dół ostrza zaczepiać strzałę. Może się uda rzucić jakoś

P.s.1 Prezprowadzka jakaś, że zmiana podwórka?
P.s.2 Nie widać tych 15 kilo za bardzo