"Dlugosc bulla tez nie byla bez znaczenia. dzieki 8 ft moglem pokryc w kordonie przestrzen"
to juz wiem skąd opowieści o 12 ft stockach wśród stockmenów

.
Jones: Myślę że tu nie chodzi o nie docenianie możliwości tylko o ograniczenie ludzi. Bo człowiek najczęściej wykorzystuje bicz po to żeby konia strzelić, a nie pogonić. Do tego ktoś jednak musiałby takich ludzi chociaż trochę podszkolić i zrobić dobre bicze, a tego się zwyczajnie ludziom nie chce

. Do tego zauważ ze byłeś na obozie jeździeckim. Czyli(tak przypuszczam) miałeś tam osoby które coś o koniach wiedziały. Jak widać nie bardzo

, bo nie potrafiły określić jak konie reagują na strzał. Chodzi mi oto, że szkoląc konia najczęściej szkoli sie go do jazdy, a nie po to żeby poznać to zwierze. Więc wykorzystywanie takich narzędzi jak bicz, w celu nie wychłostania zwierzęcia tylko jego pokierowania, będzie raczej za trudne dla polskich koniarzy

.
Wypowiadam sie tutaj na podstawie swojego niewielkiego doświadczenia, rozmów z kilkoma osobami zajmujących sie jazda lub szkoleniem koni(to ostatnie głownie w west'cie), oraz zwykłego czytania for dyskusyjnych. Innymi słowy jak wie ktoś coś więcej to z chęcią poczytam

Pozdrawiam,
Karol