hmm, innymi słowy zadajesz pytanie czy na dzikim zachodzie robili bicze z łożyskami

. Nie sądze

.
Nie spotkałem, się z nazywaniem biczy typu texas(ja je tak nazywam, a mam to od Lupusrexa) jako swivel handle whip. Raczej po prostu łatwiej jest zrobić obracana rączkę w drewnie niż w plecionce(skakanki skórzane, robi sie z takimi obracanymi raczkami).
Jeżeli chodzi o dostępne mi źródła i trochę "gdybania"

to: B. Grant w książce "Encyclopedia of rawhide and leather braiding" pokazuje przepis na bullwhipa. Ma on drewnianą, zwężaną rączkę i rdzeń przyczepiany do tego. Na to oplot. Wydaje mi się, że taka forma bullwhipa(surowa drewniana rączka i bicz) jest zamiennikiem stocka z 4 rzemieni. Tanie, szybkie do zrobienia działające podobnie, a już wszelakie obracane rączki uważam za dzisiejszy wymysł. Z tego co wiem(rozmowa z byłym kowbojem w stanach), bicze były w stanach używane jako zamiennik amunicji hukowej, gdyż było to tańsze. Do wytworzenia huku nie potrzeba bicza z 6 warstw z 16 rzemieni z kangurzej skóry

. W Australii, raczej był niedosyt broni, amunicji, handlarzy itp. Pamiętajmy, że Australia to kolonia angielska stworzona jako więzienie. W środku pustynia i nawet po tych kilkuset latach, dalej osiedli ludzkich mamy niewiele. Ludziom potrzebne były lepszej jakości i o innej specyfikacji narzędzia. Dlatego w Australii mamy stocki z 4 rzemieni lub z 16, bo kangur po prostu jest cieńki, a krówka na polu nie zawsze pod ręką

.
Jeszcze taka ciekawostka. Bicze w Australii i w ogóle cała kultura związana z pasaniem owiec i krów taka jest dla nich ważna, że na banknocie 10 AUD mamy rysunek jeźdźca ze stockwhipem poganiającego krowy. Na innych mamy obrazki związane z tą tematyką.
Pierwsze drukowanie było w 1972 roku, w bibliografii nie ma podanych książek Rona Edwardsa. Wiec bullwhipa nie wziął od niego. O stockach nic nie wspomina

Mam nadzieje, że nei zanudziłem i nie namieszałem w głowie. Trochę się rozpisałem i czasem chce sie o tym pogadać

Pozdrawiam,
Karol