Hejka - to znowu ja, wasze "nieścięście"

Takiego bulla sobie uplotłem w ramach treningu jodełki (...wa - kiedyś mi wyjdzie

)

Trochę technikaliów:
Całość pleciona z linki spadochronowej (polskiej albo rosyjskiej - nie wiem, nie mówiła skąd jest ale na pewno nie jest to paracord US

), linka bez rdzenia. Obciążenie "łańcuchowe" - 2,5 ft, trzy oploty: pierwszy z 6 (plecione na "krzyżyk"), drugi z 10 (na "krzyżyk") trzeci, wierzchni z 12 (rękojeść "krzyżyk" reszta "jodełka" - no prawie "jodełka

. Jak juz mówiłem - kiedyś mi wyjdzie

) Długości: rękojeść 1ft, reszta biczyska 8,5ft. Dość powolna jest franca bo po pierwsze: prawdopodobnie zbyt małe (tzn. i wagowo i długościowo) dociążenie jest, po drugie: ta linka spadochronowa jest (przynajmniej subiektywnie jak dla mnie) lżejsza o "zwykłego" paracordu, a po trzcie to długaśny jest

. Nic to mam tego śnurka jeszcze dużo więc mam na czym ćwiczyć
PS Do zrobienia został mi jeszcze tyrek jakiś i oplot rękojeści
PS 2. Nie jest cieńszy przy rękojeści tylko zjęcie jakoś tak koślawo wyszło