wlasnie staram się odnowić bat Aambleda,i jestem wyjatkowo ciety na gówniane materialy - koszmar po prostu

skóra stara zrobiła się krucha a po natłuszczeniu słaba jak papier toaletowy, bat piękny a wykonany z byle czego i dupa, długo nie pociągnie, wiem czasem robie baty z byle czego , ale tylko jak chce na szybko potrzebuję jakiś bat mieć pod reka , to zdarzało sie ze plotłem ze starych sieci wyrzuconych przez morze, z jakiś sznurków żeglarskich czy linek z wyciągu orczykowego ale to tylko na chwile, na sztukę (fakt ze warto coś takiego umiec zrobić i fakt ze czasem taka "sztuka"kilkanascie lat przetrwala

)