jako ze jestesmy po premierze, mysle ze mozna odswiezyc temat

to co pokazal gosc na filmiku to jest typowe przy probach wrapowania i jeszcze jako dzieciak probowalem znalezc rozwiazanie. po pierwsze zwykly strzal do ciecia jest moze efektowny bo strzela ale ja wole taki mniej ladny ktorego Harrison Ford uzywal w ToD - reka zatacza szerszy luk, bat nie zawsze strzeli ale zawinie sie dokladnie tyle razy ile chcemy. w pokazanej tu wersji bat trzyma sie poprzez zawiniecie sie wiecej niz raz. Metoda ta jest dobra na doskonale przygotowaną przez scenografa trabe kamiennego slonia ktora jest wprost wymarzona do tej zabawy i bat mozna po przebujaniu sie odwinac paroma ruchami

w rzeczywistosci bedziemy uzywac raczej konarow drzew ktore nie maja otwartego konca - zatem musimy zawinac i odwinac bat za pomoca paru ruchow w razie jak by zainteresowal sie nami lesniczy czy straz miejska

ja doszedlem do nastepujacej metody:
zawijam bat tylko raz. jak sie koncowka zawinie dwa razy to mogila. wykonuje ruch nadgarstkiem ktory zaklada czesc bata blizsza rekojesci (nie wiem jak to inaczej okreslic) na ta czesc ktora jest zawinieta. tworzy sie samoregulujacy zacisk. trzeba pamietac ze zalozenie musi byc zrobione na tej cczesci konara ktorej nie widzimy, doswiadczenie mnie nauczylo ze jezeli widzisz zacisk to nie wytrzyma twojej wagi. no i to jest wlasnie najtrudniejsza czesc. jak juz to opanujemy to mozemy sie spokojnie pobujac. po przebujaniu na druga strone musimy wykonac ruch reką ktory przywroci poprzedni stan czyli odlozy spowrotem gorną czesc bata na swoje miejsce obok drugiego kawalka. wowczasbez problemu da sie to sciagnac jednym ruchem.
jezeli bat zawinie sie dwa razy to sa takie triki ktore pozwalaja go odczepic po paru probach, ale jest to upierdliwe. To co pokazywal ten facet na filmie zazwyczaj nie dziala a juz na pewno nie jak jestes po drugiej stronie naszej przeszkody.
nie wiem czy to jest jasne, jak bede mial kiedys czas to to nakrece i wrzuce na youtuba, ale to nie wczesniej niz za kilka tygodni. zreszta sam musze to pocwiczyc a do tego musze miec bat ktory wytrzyma moja wage i ktorego mi nie bedzie szkoda. Generalnie obawiam sie ze baty z krowki ktore robie moga tego nie wytrzymac. wrzucenie jakiejs linki stalowej czy paracordowej w srodek moze pozwolic na uzywanie bata z krówki, co mam rownierz w planach. jak bede mial kiedys na zbyciu resztki kangura to zrobie prosty bat do wieszania sie do testow ale na razie to tylko plany
bat se sznurka moim zdaniem sie do tego nie nadaje. owszem zacisnie sie mocniej ale moga byc problemy ze zdejmowaniem go z galezi bo ma za duze tarcie.
mam nadzieje ze te wyjasnienia wystarcza. przyznam ze nie robilem tego od lat bo szkoda mi batow. czasami sobie cwicze tylko samo zawijanie i zdejmowanie.
to jest jedyny system jaki znam ktory pozwalal by na w miare szybkie robienie tego numeru. to co zobaczylem wczoraj w KoCS wyglada pieknie ale ale jest absolutnie nie do zrobienia. trzeby by miec same 6tki w kosciach zeby zawinac bat i rzucic sie od razu na niego i nie zginac przy tym.
zwijanie na lampe tez nie dziala (ToD)
najbardziej realistyczne jest przekroczenie dziury na poczatku RoLA i podroz na trąbie kamiennego slonia w ToD, reszta to bajki bardziej lub mniej.
oczywiscie to tylko moja opinia bazowana na moich umiejetnosciach