Spory czas temu w Gniewie gadalem z polską grupą robiącą dżygitówkę, też mieli pokaz z batami. Ale ich umiejętności jeżdżenia były dużo lepsze niż strzelania. ścinanie patyka długości pół metra to żadna filozofia a oni robili z tego wieli show... Ale turystom się podobało nawet to. Ich własnym batem trafiałem przy nich w obiekt wielkosci papierosa. troche im spadly szczeki. Ale tez mieli lejacy sie bat, podobny zestaw "zabaw", nawet myślałem w pierwszej chwili że o nich piszesz
Z tego co kiedyś widziałem w jakimś Radzieckim filmie, w ZSRR uczono strzelać z batów w szkołach cyrkowych, a podejrzewam że ta grupa z Ukrainy jest po takiej właśnie szkole.