Wyobraź sobie:
15 letni syn do mamy" mamo, spotakłęm dzisiaj takeigo faceta co miał bicz i sobie postrzelałem"
typowa matka odpowie" pojebało Cie" (tlyko że delikatniej

).
Nieważne, czy widziała to w tv, nieważne czy widizała kiedyś bat. Dzisiaj ludzie ogólnie tak reagują na coś co nie zalicza sie do słuchania muzyki, grania na komputerze/bycia informatykiem, czy jeżdżeniu na rowerze. Ja od paru lat zajmuej sie "dziwnymi" rzeczami i juz nie zwracam na to uwagi, a staram sie tlyko ludizom tłuamczyć, że jedni zajmują się jazdą na rowerze czy strzleaniem z łuku, a inni strzelają z biczy.
Ludzie którzy zobaczą ten filmik i stwierdzą "patrzecie, ale debile", to nawet bez tego filmiku za baty sie nie wezmą

, a tak przynajmniej wiadomo że coś się w Polsce dzieje w tym temacie.
Oczywiście masz rację, nie mam co do tego złudzeń. To zupełnie tak jak z nożami, ale...
Właściwa, rzeczowa relacja powinna moim zdaniem przebiegać według mniej więcej takiego schematu:
1 Skąd takie nietypowe zainteresowania?
2 Coś na temat "narzędzi" (z czego, jak, itp.)
3 Coś na temat historii
4 Kto się tym zajmuje (żeby wyrobić sobie pogląd, czy to czubki, czy nie)
Wystarczyłoby tylko tyle i relacja nabrałaby wartości oraz zaciekawiła laików, a nie była wyłącznie tematem żartów. To jest właśnie ta subtelna różnica przekazu. Chyba się ze mną zgodzisz?
Mnie osobiście średnio interesują baty i batożenie, ale chętnie obejrzałbym treściwy i ciekawy program/relację na ten temat, a nie wyłącznie protekcjonalny osąd i przedmiot kpin. I o to mi właśnie chodziło, i dlatego uważam, że prezenter był żałosny, a jego relacja poniżej krytyki.
E: Panowie, macie ciekawe hobby, które naprawdę warte jest odrobiny wysiłku, a nie prowizorki.

Życzę tego zarówno Wam jak i sobie

Wybaczcie tę tyradę, ale niezmiernie drażni mnie przedstawianie sprawy w sposób, w jaki to uczynił Szanowny Pan Redaktor.