jak juz gdzies tam wspominaliśmy sa dwie szkoły z którymi sie spotkałem, dyskusje o wyzszosci jednej nad druga są czasem gorące

ja nie wiec mco lepsze wiec napisze co wiem

- pierwsza to "mydlana" czyli stosujemy mydło glicerynowe rozpuszczone w gorącej wodzie z dodatkiem oleju -ja stosowałem roslinny. jak wystygnie to gestnieje ta miesznina -ma konsystecje krochmalu, pierzemy w tym bat, czekamy az ocieknie, wieszamy i suszymy.
zalety: bardzo zmiekcza skóre, wypłukuje piasek i kurz jaki moze sie dostać do środka bata co moze go zniszczyć
wady: krótkotrwałe działanie, własciwie po strzelaniu na rosie czy deszczu impregnat idzie precz i trzeba co najmniej nat6rzec mydłem wierzchnia warstwę albo ponowic kapiel
- druga szkoła to "woskowa" - bacior nacieramy beezwaxem czyli woskiem pszczelim, tu kazdy maker ma swoje patenty czyli mieszaniny ja stosowałem wosk do nacierania mebli , lekko podgrzany zeby płynny sie zrobił, wcierałem szmatka
zalety: daje wodoodpornosc choc bat po tym zabiegu bardziej sztywny jest niz po mydle (np ja w stockach nie bardzo to lubie - w bullu mi nie przeszkadza )
wady: do wosku lubi przyklejac sie piasek , trudniej go wyplukac i moze to zniszczyc wewnetrzne warstwy (nie sprawdzałem jak to jest w praktyce jedynie wyczytałem taką uwage) moim zdaniem wosk trudniej dochodzi przy nacieraniu w głab bata trzeba by mu kapiel w nim zrobic a nie bardzo wiem jak bo skóra pod wpływem goracego wosku twardnieje :?
Szczepan jak juz bat wysechł zrób fotke zwinietego bo wtedy lepiej proporcje widać -plis