Witam!
Jako totalny "greenhorn" na forum, chciałem się przywitać i pozdrowić całą Ekipę. Z batami doświadczenie mam praktycznie zerowe, bo tych kilku prób które miałem zaliczyć się nie da. Wciągnął mnie w to Seba z Krakowa kiedy jeszcze razem byliśmy w Szkole Fechtunku Aramis, i na letnim obozie "skuł mi dupsko" niemiłosiernie swoim nylonowym bullem. Po kilku próbach auto-dekapitacji czy samo-uduszenia, stwierdziłem że TO JEST TO! (nie wiem czy to kwestia niedotlenienia mózgu czy jak...?)
Trochę to potrwało zanim zdecydowałem się na zakup bata, ale 2 dni temu postanowiłem wykorzystać sytuację i przyjechać do Warszawy na zlot Knives.pl, gdzie podobno miała być Ekipa whipuserów i whipmakerów. Zebrałem się w sobie, zmusiłem Sebę do przyjazdu z Krakau, i... no właśnie nic. NIC...

Nikogo! Ani żywej duszy. Pardon- jeden kolega z Knives.pl (nicka nie pomnę) miał ze sobą chyba 6ft stocka, którym dał nam powywijać. I tyle.
Nie zrażony tym, stosując się do maksymy "Skoro nie przyjdzie Mahomet do góry...", postanowiłem się zrejestrować i pozawracać Wam miejsce_gdzie_plecy_kończą_swą_szlachetną_nazwę.
Interesuje mnie przede wszystkim "użytkowa" część walki batem. Podobnie jak Seba i SabreUr (pozdrówka Maciek) w Krakowie, tak i ja mam zamiar utworzyć w Szczecinie grupkę zapaleńców którzy będą łączyć elementy walki batem z szermierką klasyczną. Jak na razie mamy 2 osoby, ale śmiem twierdzić że będzie nas więcej
Ligi
Tak czy inaczej- przyzwyczajcie się do moich grafomańskich zapędów, i czasami bezdennie debilnych pytań, ale wychodzę z założenia: kto pyta- nie kima pod płotem. Jeszcze raz pozdrawiam i idę nękać inny topic