przy okazji szukania źródeł trochę zaczołem sie zastanawiać nad stosowana w robieniu batów technologia i doszedłem do w nniosku ze trzeba by troche na ten temat napisać a przede wszystkim uporządkować.
Moim zdaniem zasadnym jest wniosek ze baty najmniej zaawansowane technologicznie pojawiły sie jako pierwsze a z biegiem czsu uzytkownicy zaczeli robic je lepsze, bardziej skomplikowane itd.
najprostszym batem jest rzemień przywiązany do kija- znamy to rozwiazanie z naszej własnej wsi gdzie tego typu baty spotykamy w rękach woźnicy, często nie maja one crackera ale widziałem juz i takie które go posiadają - rękojesc to czesto tylko patyk ale często małe dzieło sztuki, np, zwijane z wikliny z pleciona cz,ęscią za którą trzymamy bat. jeżeli rękojeść skrócimy a rzemień damy długi z odpowiednio gróbej skóry i szerokośći to mamy juz klasyczny bat w typie stock whip taki bat ostatnio wykonałem i naprawde ładnie chodzi - kiedys na stronce WordWideWhips.com był pokazany podobny bat, z tym ze body zrobiono z dwuch równoległych ,szerokoch rzemienii (czy taczej pasów skóry co pewien odcinek połapanych rzemienną obwijką .Nie bardzo wyobrażam sobie bulla zrobionego ta metoda ale kto wie ...
a jednak znalazłem


innym typem bata, wystepujacym zresztą do dzisiaj w niektórych rejonach świata (np. indiach) jest bat skrecany jak lina z 3 lub więcej pasm . widziałem juz takie bulle i stocki. Moga one być wykonane ze skóry lub włókien roslinnych np. konopi, manili , sizalu a nawet z kilku skręconych pędów np. cienkiego ratanu - technika robienia takich lin znana juz była wikingom więc baty takie mogły pojawić się bardzo wcześnie.


kolejna stosowana metoda jest plecenie , splotów jest kilka, zaleznych od ilosci uzytych rzemieni, efektu jaki chcemy uzyskać i czasu pracy jaki chcemy poswiecić.
Najprostszym plecionym batem jest taki gdzie jako rdzeń zastosujemy "bat" skrecony np. z konopi i opleciemy go 4 rzemieniami - do dzis taka technologia jest stosowana na węgrzech i baty te naprawde nie sa złe a tamtejsi karikas należa na pewno do elity światowej ;-)
komplikujac techniczne zaawansowanie naszego rzemiosła oplatamy rdzeń zwinięty ze skóry a jeszcze lepiej... pleciony rdzeń , nastepnie dodajemy bolster , kolejny oplot i jeszcze jeden bolster a całosc oplatamy 64 rzemianiami w kilku kolorach i otrzymujemy szczytowe osiagnięcie whipmakingu do którego dąże i którego pewnie nigdy nie osiagnę