miales szczescie- kiedyś dalem do reki bat kolesiowi bo sie napieral,ostrzeglem go ze to niebezpieczna zabawka , strzelil raz a za drugim strzelil sieprosto w twarz- wezelek crackera trafil centralnie w powieke, na powiece krwiak a pod powieką ... drugi wiekszy na galce ocznej

natychmiastowa wizyta w szpitalu uratowala oko czoć pelnej sprawnosci ponoć nigdy nie uzyskalo ... naprawde trzeba uwazac!!!!!!!!